BLOK 4
POWOŁANI DO SŁUŻBY I EWANGELIZACJI
“… aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał” (J 17,21)
 
CZĘŚĆ 1
Przyjąć drugiego człowieka z miłością.
“Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego” (Mk 12,31)

Modlitwa św. Jana Pawła II za rodziny
Boże, od którego pochodzi
wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi,
Ojcze, który jesteś Miłością i Życiem,
spraw, aby każda ludzka rodzina na ziemi
przez Twego Syna, Jezusa Chrystusa,
«narodzonego z Niewiasty»,
i przez Ducha Świętego
stawała się prawdziwym przybytkiem życia i miłości
dla coraz to nowych pokoleń.

Spraw, aby Twoja łaska
kierowała myśli i uczynki małżonków
ku dobru ich własnych rodzin i wszystkich rodzin na świecie
Spraw, aby młode pokolenie
znajdowało w rodzinach mocne oparcie
dla swego człowieczeństwa
i jego rozwoju w prawdzie i miłości.

Spraw, aby miłość
umacniana łaską Sakramentu Małżeństwa
okazywała się mocniejsza
od wszelkich słabości i kryzysów,
przez jakie nieraz przechodzą nasze rodziny.

Spraw wreszcie – błagamy Cię o to
za pośrednictwem Świętej Rodziny z Nazaretu –
ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi
mógł owocnie spełniać swe posłannictwo
w rodzinach i poprzez rodziny.

Przez Chrystusa Pana naszego,
który jest Drogą, Prawdą i Życiem
na wieki wieków. Amen.

ROZWAŻANIE DNIA
“Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”.
Miłość jest źródłem, sercem i treścią służby oraz ewangelizacji.
Prawdziwa miłość wobec bliźnich rozwija się na fundamencie dojrzałem miłości samego siebie.
Taka dojrzała i prawdziwa miłość siebie jest możliwa tylko wtedy, kiedy jej źródłem jest relacja z Bogiem i doświadczenie Jego miłości.
Kiedy brakuje nam żywej relacji z Bogiem, kiedy brakuje doświadczenia Bożej Miłości Ojca, wtedy zamiast dojrzałej miłości siebie rozwija się w nas miłość własna.
Sama nazwa wiele nam mówi. Miłość własna to własny sposób kochania siebie.
Tylko Bóg jest Miłością, dlatego „własny” sposób kochania, oderwany od Źródła Miłości, jest początkiem i przyczyną wielu grzechów.
Miłość własna zniszczyła już wiele małżeństw.
Po raz kolejny potrzeba, abyśmy wrócili do korzeni.
Potrzeba, abyśmy zwrócili oczy serca ku Bogu Ojcu.
Abyśmy się w Niego wpatrywali.
Potrzeba, abyśmy na nowo uwierzyli w bezwarunkową i czułą miłość Ojca Niebieskiego.
To Bóg Ojciec jest tym, który posyła do służby i ewangelizacji. (“Proście więc Pana żniwa….” (Łk 10,2))
Bez płynącego z wiary doświadczenia Miłości Ojca nasza ewangelizacja i służba będą kłamstwem. Pustką. Udawaniem. Hipokryzją. Porażką. Hańbą.
Doświadczenie ojcostwa Boga wzbogacone doświadczeniem swojego własnego ojcostwa jest źródłem nowej ewangelizacji.
Dziecko powtarza to, co widzi u swoich rodziców.
Pozwól Bogu obdarzać się miłością i czyń wobec swoich bliźnich to, co Bóg czyni dla ciebie.
Spójrz, w jaki sposób kochasz i służysz swoim dzieciom i w taki sam sposób kochaj i służ bliźnim.
Obietnica
Jeśli damy się na nowo rozpalić ojcowskiej miłości Boga, zapłonie w Kościele i świecie ogień nowej ewangelizacji.
Wtedy zespolimy się w Jedno tak mocno, że świat pozna Ojca, który posłał swojego Syna, aby ten świat został przez Niego zbawiony.
ŚWIATŁO NAUCZANIA KOŚCIOŁA
Z ADHORTACJI APOSTOLSKIEJ OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II FAMILIARIS CONSORTIO:
„Rodzina chrześcijańska, ożywiona i podtrzymywana nowym przykazaniem miłości, żyje gościnnością, szacunkiem i służbą każdemu człowiekowi, w którym zawsze dostrzega godność osoby i dziecka Bożego.

Winno się to dokonać przede wszystkim wewnątrz i dla dobra małżeństwa oraz rodziny, poprzez codzienny trud tworzenia autentycznej wspólnoty osób, której podstawą jest i którą zasila wewnętrzna komunia miłości. Powinno to następnie rozwijać się w szerszym kręgu wspólnoty kościelnej, w którą rodzina chrześcijańska jest wpisana: dzięki miłości rodziny Kościół może i powinien nabrać charakteru bardziej domowego, to znaczy bardziej rodzinnego, stając się w swoich stosunkach bardziej ludzkim i braterskim.

Miłość sięga dalej, aniżeli tylko do własnych braci w wierze: „Każdy człowiek jest moim bratem”, ponieważ w każdym, a nade wszystko w ubogim, słabym, cierpiącym i niesprawiedliwie traktowanym, miłość umie dostrzec oblicze Chrystusa i brata, którego ma kochać i któremu ma służyć.

Ażeby służba człowiekowi była przeżyta przez rodzinę w stylu ewangelicznym, należy gorliwie wcielać w życie to, co mówi Sobór Watykański II: „By tego rodzaju praktyka miłości była i objawiała się w sposób nieposzlakowany, trzeba widzieć w bliźnim obraz Boga, wedle którego został stworzony, oraz Chrystusa Pana, któremu rzeczywiście ofiaruje się, cokolwiek daje się potrzebującemu”163.

Rodzina chrześcijańska, budując Kościół w miłości, oddaje się na służbę człowiekowi i światu, urzeczywistniając prawdziwie ów „postęp ludzki”, którego treść została zwięźle wyrażona w Orędziu Synodu do rodzin: „Do was należy kształtowanie ludzi w miłości i praktykowanie miłości we wszystkich odniesieniach do bliźnich tak, aby miłość ogarniała całą wspólnotę, aby była przepojona poczuciem sprawiedliwości i szacunku dla innych, świadoma swej odpowiedzialności wobec całej społeczności” (FC 64).

ŚWIADECTWA I REFLEKSJE MAŁŻONKÓW
Konrad i Iga Grzybowscy
Konrad: Bóg jest dobry i to tak naprawdę dobry. Tej dobroci doświadczamy na co dzień w każdym aspekcie naszego życia. Doświadczamy miłości i troski Pana Boga i szczerze mówiąc: nie potrafilibyśmy się tym nie dzielić z innymi! 🙂 Nie wyobrażamy sobie, jak moglibyśmy się tym nie dzielić. Jako małżeństwo wybraliśmy taką drogę, aby poświęcić się jako rodzina całkowicie służbie i ewangelizacji. Zrezygnowaliśmy z pracy zawodowej i założyliśmy Fundację Ster na miłość, w ramach której jeździmy po całej Polsce, aby dzielić się doświadczeniem miłości Pana Boga oraz pięknem powołania do małżeństwa i rodziny. Dzielimy się tak naprawdę tym, czym sami żyjemy, bo Bóg jest miłością. Jesteśmy też świadomi, że nie każdy jest powołany do akurat takiej formy ewangelizacji. Każdy z nas i każde z naszych małżeństw ma swoją całkowicie unikatową drogę do tego, aby być światłem dla świata i solą tej ziemi.
Iga: Czasami nam się wydaje, że ewangelizować to znaczy wyjść przed wielkie tłumy i głosić Jezusa! Tymczasem możesz być ewangelizatorem w Twoim domu, ponieważ my jako rodziny jesteśmy szczególnie powołani właśnie do tego. Bądź ewangelizatorem dla swojej współmałżonki, żeby ta druga osoba, dzięki Twojej postawie stawała się lepsza. Czasem się zastanawiamy, co zrobić, jeśli mamy z współmałżonkiem inne duchowości lub jeśli w ogóle ta druga osoba nie rozumie i nie czuje wiary. No właśnie bądź wtedy dla tej osoby świadectwem! Pokaż swoim życiem, że naprawdę istnieje Bóg, który jest miłością. My często bierzemy to na warsztat z Kondzikiem: „żyjmy tak, aby zachwycić innych Jezusem i Maryją. Żyjmy tak, aby inni sami z siebie pytali nas: skąd masz tą miłość i tą radość? Chcę mieć to, co ty masz, chcę tego doświadczyć”. Ja jestem z zawodu terapeutką, a Konrad inżynierem, ale wspólnie rozeznaliśmy, że Pan Bóg powołuje nas do tego, aby służyć mu, poświęcając się całkowicie.
Dlatego jeździmy, głosimy konferencje i pracujemy z małżeństwami. Nie zapominamy jednak o naszym fundamencie, którym są obowiązki stanu. Wypełnienie tych małżeńskich i rodzinnych obowiązków jest naszą pierwszą ewangelizacją.

Jak to w praktyce przełożyć na codzienność: ćwiczenia duchowe
Oto propozycje prostych duchowych praktyk:
–       jeśli masz w sercu pragnienie służby i ewangelizacji, zacznij od tego, aby przyjrzeć się swojemu życiu w domu. Przyjrzyj się relacji z żoną lub mężem oraz dziećmi. Czy jesteś dla swoich najbliższych świadectwem i znakiem miłości Pana Boga? Stanie się świadectwem dla swoich najbliższych, to pierwszy i najważniejszy obszar służby i ewangelizacji;
–       jest coś jeszcze bardziej fundamentalnego – Twoja relacja z Bogiem Ojcem. Czy wierzysz w Jego czułą, wierną i bezwarunkową miłość? Ta miłość jest bowiem źródłem służby i ewangelizacji. Bez podłączenia do tego źródła twoja aktywność będzie pozbawiona swojego najważniejszego motywu. Bez tego się po prostu nie da.
WSPÓLNA MODLITWA MĘŻA I ŻONY
Boże Ojcze! Przez moc sakramentu chrztu oraz przez moc sakramentu małżeństwa prosimy Cię o łaskę doświadczenia Twojej czułej ojcowskiej miłości, która zrodzi w nas pragnienie służby i ewangelizacji.
Daj nam łaskę patrzenia na każdego człowieka jako na twoje umiłowane dziecko, aby świat poznał Cię przez to, jak będziemy miłować naszych bliźnich. 
Amen.
 
NA KONIEC: „ZABIERZ SŁOWO!”
Weź ze sobą to jedno zdanie, które Bóg wypowiedział do Ciebie, rozważaj je w sercu i powtarzaj wielokrotnie, aż do następnego rozważania, aby wniknęło jak najgłębiej do Twojej duszy:
“Będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego” (Mk 12,31).